NIEGRZECZNA I GORĄCA SESJA ZDJĘCIOWA Z MOKRYM FINAŁEM…

NIEGRZECZNA I GORĄCA SESJA ZDJĘCIOWA Z MOKRYM FINAŁEM…

Chciałam opowiedzieć Wam, co się wydarzyło, kiedy ostatnio przyszedł do mnie mój ulubiony fotograf, żeby zrobić mi małą sesję na stronkę na fb dla Was.

Zaczęło się jak zwykle…wypiliśmy kawkę i rozmawialiśmy, co u nas od ostatniej sesji. Potem on poszedł do sypialni rozłożyć sprzęt i tło, a ja poszłam przebrać się w pierwsze seksi ciuszki.

– No to co? Zaczynamy? – zapytał. Skinęłam głową i ustawiłam się tyłem do niego z dłońmi opartymi na ciemnofioletowym tle. Miałam na sobie stringi i czarną satynową koszulkę. Cyknął kilka fotek, więc zaczęłam kombinować z następnymi pozami: bokiem, z odsłoniętym bioderkiem, przodem, nachylona, aby moje duże cycki prawie wylewały się z dekoltu koszulki, wreszcie z dłońmi na piersiach.

– Świetnie! – pochwalił – Teraz niegrzecznie.

Stanęłam tyłem do niego i nachyliłam się. Mój wypięty tyłeczek był tuż przed jego aparatem i twarzą. Usłyszałam, że jego oddech przyspieszył. Ale przecież jesteśmy profesjonalistami. Pstryk pstryk. Kolejne fotki gotowe. Ale ja po raz pierwszy podczas sesji poczułam gorąco w dole brzucha…Aż zakręciło mi się w głowie, czułam, że mam rumieńce na twarzy.

– Gotowe? To idę się przebrać. – powiedziałam pośpiesznie i uciekłam do łazienki zmienić bieliznę i zapanować nad drżeniem ciała. Wróciłam po chwili w fioletowej koronkowej koszulce i majteczkach. Wszystko było mocno przezroczyste. Zastanawiałam się, czy zauważy jak bardzo sterczą mi sutki. Zarzuciłam na siebie satynowy fioletowy szlafroczek i stanęłam bez słowa do zdjęć. On pożerał mnie wzrokiem. To mnie strasznie nakręciło. Zaczęłam pozować wbijając w niego lubieżny wzrok. Kiedy moje dłonie powędrowały na piersi zauważyłam, że jego spodnie robią się coraz ciaśniejsze w kroku… Zalała mnie fala gorąca, a nogi ugięły się pode mną.

– Teraz może na łóżku? – zaproponował, jakby czytał w moich myślach. Jego głos drżał, wiedziałam już, że dzisiejsza sesja i dla niego jest zupełnie inna niż wcześniejsze… Wypięłam tyłeczek klęcząc na łóżku. Złapał mnie od tyłu za biodra, żeby zmienić nieco kąt pod światło. Chociaż wiedziałam, że to jego praca, to jednak w tym momencie otarł się o mnie swoimi spodniami wypełnionymi sterczącym kutasem. Poczułam, że robię się mokra. Odwróciłam się na plecy i rozłożyłam szeroko uda. Uklęknął na brzegu łóżka, jak zawsze, kiedy robił zbliżenia. Wiedziałam, że widzi wilgoć na moich majteczkach. Przygryzł wargi. Pomyślałam, że on też nie może nad sobą zapanować, że mnie pragnie. Pstryk, pstryk, pstryk.

Kiedy pomagał mi wstać z łóżka, nagle jedną ręką objął mnie w pasie. Druga ręka ześlizgnęła się po moim ciele od szyi, przez piersi w dół brzucha. Jego usta musnęły moją szyję. Pocałowałam go łapczywie i namiętnie, a potem bez słowa wyszłam z sypialni. Wróciłam ubrana w czarny gorset i kabaretki z pasem. Nie miałam na sobie bielizny. Mógł podziwiać wszystkie moje intymne części ciała.

On zdjął spodnie. Stał z aparatem w samych bokserkach i na mój widok jego sterczący penis drgnął. Przez opięty materiał widziałam jakiego ma wielkiego, stojącego, wspaniałego kutasa. Podeszłam do niego od tyłu i szepnęłam mu do ucha:

– To nie fair, ja jestem w zasadzie naga, a Ty masz na sobie bieliznę. Chcę, żebyś te fotki zrobił mi zupełnie nago. Zdejmij bokserki, wtedy będzie sprawiedliwie.

Bez słowa zdjął je z siebie. Jego kutas był wilgotny na czubku, nabrzmiały i gotowy. Stanęłam przodem do niego z rękami na biodrach. Widziałam, jak pożera wzrokiem moje nagie piersi. Złapałam dłońmi swoje cycki tak, żeby sterczące sutki wystawały pomiędzy moimi palcami. Pstryk, pstryk, pstryk. Ręce mu drżały, nie mógł się już skupić na pracy, jednak nadal próbował być profesjonalistą. Stanęłam tyłem i wypięłam pupcię w jego stronę. Teraz, robiąc zdjęcia, mógł podziwiać całą moją nagą, wygoloną cipkę. Dotknął dłonią moich pośladków, przejechał delikatnie pomiędzy udami. Przeszedł mnie dreszcz rozkoszy. Moje soki popłynęły z cipki po rozgrzanych udach…Ale jeszcze nie dokończyliśmy pracy. Sesja jeszcze nie była pełna.

Położyłam się na łóżku, rozłożyłam nogi i palcami dotknęłam nabrzmiałej łechtaczki. Widziałam, że jemu trudno jest się powstrzymać. Pstryk, pstryk. Wsunęłam swoje palce w mokrą cipeczkę. Pstryk, pstryk… Jęknął cicho, a jego kutas był rozgrzany do czerwoności. Znów moje palce zaczęły pieścić łechtaczkę. Zamknęłam na chwilę oczy. Nagle poczułam, że on we mnie wchodzi. Mocno, drapieżnie, głęboko. Przyciągnęłam go do siebie. Nasze ręce błądziły po wszystkich zakamarkach naszych ciał. Całowaliśmy się lubieżnie, mocno, pełni pożądania rozbudzonego tą sesją. Zatrzymał się na moment, żeby dać nam chwilę na opanowanie tej żądzy, zsunęłam się niżej, żeby wziąć w usta jego sterczącego penisa. Muskałam go językiem, całowałam, brałam głęboko w usta. Zatrzymał mnie, wiedziałam, że zaraz eksploduje, a nie chce jeszcze kończyć.

Uklęknęłam nad nim, nad jego twarzą, tak, żeby mógł ustami pieścić moją łechtaczkę, a soki z mojej rozgrzanej cipki spływały prosto na jego język. Po chwili schyliłam się i zaczęłam pieścić jego jądra językiem, potem kutasa dłonią i ustami. Całowałam sam czubeczek, przygryzałam delikatnie, brałam całego w usta. Zwalniałam, kiedy czułam, że jest blisko. Ale on chciał doprowadzić mnie do orgazmu właśnie w ten sposób. Zaczepiał, drażnił, pocierał językiem moją łechtaczkę, ssał, jego dłonie błądziły po moich pośladkach i między nimi. Kiedy poczuł, że dochodzę, złapał mnie mocno za biodra i docisnął do swojej twarzy. Moja cipka w trakcie spazmów rozkoszy ocierała się o jego język, a soki z niej spływały na niego. Krzyczałam z rozkoszy, a moje ciało drżało.

Zeszłam z niego i położyłam się tak, żeby nasze usta mogły co chwila spotykać się w głębokim, namiętnym, pełnym pożądania pocałunku. Ręką pieściłam jego kutasa, który stał nabrzmiały i gotowy cały czas. Odwrócił mnie tyłem do siebie i wszedł we mnie od tyłu bokiem. Rozsunęłam nogi, żeby mógł pieścić palcami moją łechtaczkę. Moje biodra poruszały się coraz szybciej, kiedy moja cipka nabijała się na jego sterczący pal. Czułam, że zaraz wybuchnie, ale ja już byłam tak blisko, że szeptałam, żeby nie przestawał. Jego palce pocierały moją nabrzmiałą, coraz większą łechtaczkę. Nabijałam się na jego kutasa coraz szybciej i mocniej. Krzyknęłam głośno, kiedy dochodziłam po raz kolejny. Czułam jak moja cipka zaciska się na jego kutasie, a on wytryskuje we mnie swoją gorącą spermą. Słyszałam jego krzyk, czułam jego spazmy, jak jego penis wpompowuje we mnie mnóstwo gorącego płynu, jak mnie zalewa od środka…

Za dwa tygodnie znów się widzimy…Ciekawe jak skończy się kolejna sesja…
Oceń